Na rozstroju dróg jestem już jakiś czas, nie wiem w którą stronę mam iść - nie wiem, jaką decyzję mam podjąć.
Wszystko już sens straciło! Czy jest o co walczyć? Czy warto o siebie? 
Bałagan w głowie nie do opisania, przyrównać to można rozwalonej  biblioteki, półki poprzewracane, książki rozwalone wszystko kiedyś tętniło życiem teraz tylko mrok, pustka.
Nie tak dawno żyła jeszcze nadzieja, umarła w straszliwych mękach, nawet nie wiecie jak bardzo cierpiała i krwawiła. Najmocniej krwawiło jej serce krew lała się strumieniami. 
Była nadzieja, nie ma nadziei !
Droga kamienista, pełna dziur bez sensu taka długa.
Decyzje, dylematy, rozterki, to wszystko niszczy nie pozwala spać , nie pozwala jeść, nie pozwala żyć. Gdybym tylko  wiedziała, co mam zrobić, byłoby łatwiej. Wszyscy mówią żyj, walcz, jedz, ale ja nie wiem, czy chcę.
Słyszę nie warto się poddawać,nie poddawaj się, możecie uznać to za dziwne, ja wcale nie jestem ciekawa, co przyniesie los,  jak dla mnie może nic nie przynosić -tak by było lepiej.
Nie chcę Was dołować, ale musiałam to napisać.

Brak komentarzy