Jestem szalona? Zwariowałam? Coraz częściej zadaje sobie to pytanie, a co, jeśli problem nie jest we mnie może to świat oszalał. Zawsze wiedziałam, że nie pasuje do tego co się dzieje. Nigdy nie rozumiałam tej pogoni za pieniędzmi, tej okropnej zawiści u ludzi. Większość osób w naszym społeczeństwie cieszy się, jeśli komuś powodzi się gorzej – to okropne!

Dlatego czuje, że nie pasuje do tych czasów, nie wiem czy kiedykolwiek będę pasować, tak naprawdę wcale tego nie chcę. Nie wszystkim się spodobają moje poglądy. Przez wiele lat chciałam się dopasować, jednak nic z tego dobrego dla mnie nie wyszło. Tylko rozczarowanie, że nie zaspokoję oczekiwań wszystkich. – Nie da się! Długo mi zajęło zrozumienie tego, kto mnie zna ten akceptuje moje wady i zalety. Nie każdy musi mnie lubić, zgadzać się ze mną nie chcę mieć wrogów, ale jeśli mam to trudno. Moja praca nad sobą będzie długa żmudna i cholernie trudna, ale czuje, że tak musi być.  Bardzo dziękuje wszystkim, którzy są przy mnie, gdy jest źle, w chwilach zwątpienia dajecie mi siłę. Wiem, że jestem trudna, ale to właśnie ja, jeśli będę inna, to przestane być sobą.

Akceptacja swoich słabości to pierwszy krok na mojej drodze do wygrania. Nie mogę pozwolić komukolwiek by mnie stłamsił, w swoim życiu wiele osób takich spotkałam, pozwoliłam im wejść z butami do mojego życia i głowy. Po prostu chciałam być lubiana! STOP Nigdy więcej! Moja choroba pokazała mi dla kogo naprawdę jestem ważna. Depresja otwiera oczy? - tak zdecydowanie i to szeroko.

Wierze, że w życiu wszystko dzieje się po coś, jeszcze nie poznałam sensu, ale kiedyś poznam. Czy jestem szalona? Sam sobie odpowiedz!

 

 

Brak komentarzy