Pusta strona!

Pustka w głowie!

Brak pomysłów!

Utknęłam!

Czyste szaleństwo, dokąd mnie zaprowadzi?

Chciałabym coś osiągnąć tylko jak to zrobić?

W kilku słowach bardzo trudno jest mi zawrzeć wszystkie swoje emocje.

Blokuje mnie jakaś siła, nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł.

Poradzenie sobie z natłokiem spraw i oczekiwań wobec mnie wymaga wiele energii.

Trudno jest mi przyznać się sama przed sobą do tego, że przerosło mnie tak wiele…Gdzie ta twarda babka, która mimo wszystkich trudności szła do przodu?

Czy ona jeszcze istnieje?

Czy ktoś ją widział? - a może to już tylko wspomnienie.

Ostatnio dla mnie zatrzymał się świat, śpię, jem wstaje z łóżka, wykonuje swoje obowiązki, lecz naprawdę nie żyje tylko wegetuje. Oddycham mam wszystkie funkcje życiowe, krew płynie w moich żyłach, ale to nie jest to!  Stało się tak, jakby ktoś zabrał mi cel. Pragnienie życia, zniknęło, jestem, bo jestem, ale nic z tego nie wynika. Zamknełam się w swojej głowie na bardzo długi czas. Było mi tam dobrze do tego stopnia, że nawet nie zorientowałam się, kiedy utknęłam na dobre. Zassał mnie wir teraz już prawie nic nie czuje zostały mi tylko negatywne emocje, pozytywne chwile z życia zamazują się i wiodą prym te złe.

Marzenia, plany przestały mieć sens. Po co, ja to w ogóle robię?

Nikt nie dostarczy mi gotowych odpowiedzi.

Czekam aż terapia zacznie przynosić efekty, to również będzie wymagało ode mnie przepracowania wielu trudnych tematów. To proces, który się rozpoczął zobaczymy, dokąd mnie zaprowadzi. Niczego nie planuje, niczego nie zakładam.

Staram się przetrwać!

 

Brak komentarzy